Walter Ader, czechosłowacki szachista pochodzenia żydowskiego, mieszkający od 1939 roku w Chile, NIE BYŁ agentem ani szpiegiem w służbie czechosłowackiego wywiadu I. Zarządu SNB (tajnej policji StB), jak twierdzi chilijski historyk Ewald Meyer Monsalve (https:// elquintopoder.cl/deporte/walter-ader-el-espia-que-fue-campeon-chileno-de-ajedrez/).
Prawdą jest, że ten znany znawcom gry królów szachista znalazł się na celowniku rezydentury wywiadu w Santiago de Chile, a nawet przez pewien czas pozostawał w kontakcie z profesjonalnym szpiegiem – rezydentem o pseudonimie „Dominik”, ale ostatecznie uznano go za osobę bez perspektyw wywiadowczych, nie mającą dostępu do informacji interesujących wywiad, i dlatego został skreślony z planu pracy, co oznacza, że wywiad przestał się nim interesować.
Pan Ewald Meyer Monsalve napisał w swoim artykule: „W archiwum czechosłowackiej tajnej policji w Pradze pod skrótem STB znajdują się akta Waltera Adera z jego pseudonimem i datą urodzenia, które jednoznacznie dowodzą jego działalności jako szpiega w Chile”.
Zapis w dzienniku archiwalnym, na który powołuje się autor, sam w sobie NIE stanowi żadnego dowodu, jest jedynie potwierdzeniem, że wywiad prowadził sprawę dotyczącą tej osoby, a następnie umieścił notatki te w archiwum. Wydaje się, że szanowny historyk oparł się w swoim tekście wyłącznie na tym wpisie archiwalnym i w ogóle nie zapoznał się z wymienioną teczką. Co w przypadku wykształconego historyka jest dość zastanawiające.

W badaniach nad działalnością czechosłowackiego wywiadu w okresie zimnej wojny badacze zazwyczaj starają się ujawnić agentów lub udane operacje wywiadowcze przeprowadzone na terytorium obcym. Tym razem jednak w imię obiektywizmu muszę postąpić dokładnie odwrotnie – opisać porażkę wywiadu. Ma to jednak swoje znaczenie badawcze – pokazuje metodologię pracy wywiadu i obala niektóre błędy lub wręcz dezinformacje rozpowszechniane przez współczesnych historyków.
Walter Ader
Najpierw jednak przyjrzyjmy się, kim był ten szachista urodzony w Austro-Węgrzech, mieszkający w młodości w Czechosłowacji, a ostatecznie w Chile. Chętnie oddaję głos cytowanemu już chilijskiemu autorowi, ponieważ podał on poprawne podstawowe informacje o tej interesującej postaci:
„Hiszpańskojęzyczna historiografia szachowa, jeśli można ją tak nazwać, nie zawiera żadnych informacji biograficznych o tym chilsko-czeskim mistrzu; jednak czeskie źródła podają o nim szczegółowe informacje. Urodził się w 1912 roku w Hodonínie na Morawach (południowa część Republiki Czeskiej), wówczas należącej do Austro-Węgier, w żydowskiej rodzinie restauratorów. Prawdopodobnie dorastał w żydowskim getcie miasta i uczęszczał do żydowskiej szkoły. Szachami zainteresował się już w młodym wieku.
Czeski historyk i szachista Jan Kalendovský w swojej encyklopedii szachowej wydanej w Pradze w ubiegłym wieku podaje, że w 1938 roku arcymistrz Ader został mistrzem Centralnego Związku Czeskich Szachistów. Wygrał również turniej błyskawiczny w maskach przeciwgazowych, aby zademonstrować swoje niezachwiane poparcie dla ziem czeskich w obliczu zagrożenia ze strony nazistowskich Niemiec. W tym kontekście należy przypomnieć o mobilizacji wojskowej w Czechosłowacji, która rozpoczęła się w 1936 roku w celu obrony ziem czeskich przed groźbą wojny. Kilka miesięcy później, krótko przed niemiecką okupacją Pragi 15 marca 1939 r., wyemigrował do Chile. Zmienił nazwisko na Walter Ader Hausman (nazwisko rodowe swojej matki), które bardziej odpowiadało zwyczajom latynoamerykańskim.
W 1947 roku mistrz Walter Ader zajął trzecie miejsce w chilijskich mistrzostwach krajowych, które wygrał Mariano Castillo. Był to początek jego błyskotliwej kariery. W emocjonującym finale w 1966 roku mistrz krajowy Walter Ader pokonał Davida Godoy’a i został mistrzem Chile. Reprezentował Chile na olimpiadach szachowych, gdzie osiągał dobre wyniki i zdobywał duże uznanie ekspertów. Dziś jest uważany za wybitnego szachistę, również w czeskiej społeczności szachowej. Wynika to z faktu, że rywalizował z niektórymi z najwybitniejszych szachistów świata. Rozgrywał partie między innymi z R. J. Fischerem i mistrzem świata Wasilijem Smysłowem. Niedawno wydana w języku czeskim w 2022 roku książka „Bobby Fischer vs. czescy arcymistrzowie” z komentarzem arcymistrza Davida Navary zawiera pochlebne komentarze na temat najważniejszych partii Waltera Adera.
źródło: https://elquintopoder.cl/deporte/walter-ader-el-espia-que-fue-campeon-chileno-de-ajedrez/
Pseudonim „Toro”
Tak brzmi tytuł kolejnej części artykułu Ewalda Meyera Monsalve, w którym twierdzi on, że Ader był szpiegiem czechosłowackiego wywiadu. Otóż, nie był. Otrzymał wprawdzie kryptonim „Toro” (co oznacza byka), ale pod tym względem nie różnił się od dziesiątek innych kontaktów rezydentury, które zgodnie z metodologią StB przekształciły się w typy, czyli osoby, którym warto poświęcić więcej uwagi i którym przypisano kryptonimy, nie oznaczające jednak, że są tajnymi współpracownikami. Taka była po prostu praktyka StB.
Monsalve pisze: „W archiwach czechosłowackiej tajnej policji w Pradze, znanej pod czeskim skrótem STB, znajduje się teczka Waltera Adera zawierająca jego pseudonim i datę urodzenia, dane te jednoznacznie potwierdzają jego rekrutację jako szpiega w Chile”. Zapis z 1968 r. wskazuje, że szachista ze swojej siedziby operacyjnej w Santiago de Chile regularnie przekazywał raporty agentom czechosłowackiej tajnej policji działającej w Chile. Ader był redaktorem magazynu szachowego w Chile i miał rozległe kontakty w świecie dziennikarstwa, zwłaszcza na krajowej scenie szachowej, w tym współpracował z prestiżowym magazynem „Mampato”. Ta ważna okoliczność dawała mu wiele okazji do uzyskiwania poufnych informacji.”
Brzmi to ładnie, niemal fachowo, ale większość tych twierdzeń nie jest prawdziwa. O tym, że dokument nie potwierdza rekrutacji Adera jako szpiega, już była mowa. Również kwestia dostarczania regularnych raportów jest dość dużą przesadą. Wystarczy zajrzeć do wspomnianej teczki, aby wyrobić sobie opinię o tym, jak było naprawdę.
Przyjrzyjmy się temu, ponieważ oczywiście przeczytałem tę teczkę i mogę coś o jej zawartości napisać, nie musząc niczego zmyślać.
Należy dodać, że nazwisko Walter Ader pojawia się w dwóch teczkach prowadzonych przez wywiad StB w związku z Chile.

Powyżej znajduje się pierwsza wzmianka o Aderze w dokumentacji prowadzonej przez StB. Pochodzi ona z października 1960 r., kiedy to podczas olimpiady szachowej w Lipsku (ówczesna NRD) poznał go współpracownik „Robert”, prawdopodobnie ideowy współpracownik, czyli agent StB, którego nie można zidentyfikować. Istotne jest to, że jego spostrzeżenie znalazło się w notatce wywiadowcy, który zapisał informacje, które prawdopodobnie na swój temat podał sam chilijsko-czechosłowacki szachista. Ta notatka z Lipska została wysłana w 1965 roku do placówki w Santiago de Chile. Pochodzi ona z tomu o numerze rejestracyjnym 10539, czyli jest to dokumentacja prowadzona pod nazwą „ZÚ w Chile”, co oznacza, że jest to dokumentacja sporządzona w związku z ochroną kontrwywiadowczą przedstawicielstwa dyplomatycznego. W takim tomie zazwyczaj znajdują się zapisy dotyczące zachowania czechosłowackich pracowników przedstawicielstwa handlowego i ambasady, ewentualnie informacje dotyczące emigrantów będących w jakimś kontakcie z placówką handlową i dyplomatyczną i policyjnej inwigilacji czechosłowackich pracowników w Chile. Ader znalazł się w tym tomie tylko w opublikowanej tutaj wersji, z poprzedniego zapisu wynika, że ta informacja z Lipska została wysłana do Chile na prośbę towarzysza „Dominka”, czyli rezydenta. Można z tego wywnioskować, że rezydent poznał przy jakiejś (zapewne) oficjalnej okazji Adera już w 1965 roku i poprosił centralę o dodatkowe informacje, które, jak przypuszczał, mogą znajdować się w Pradze, ponieważ chodziło przecież o emigranta.
„Dominik” bliżej poznał Adera dopiero w 1967 roku („Dominik”, czyli szef rezydentury StB w Santiago de Chile, która działała od 1962 roku, „Dominik”, to w rzeczywistości Eduard Fuchs, doświadczony oficerem wywiadu. Chile było już jego trzecim miejscem pracy, wcześniej służył w Argentynie i Meksyku, gdzie, jak pisze Pavel Žáček w tekście Náš soudruh v Havaně (Nasz towarzysz w Hawanie): „Kpt. Kvicie – „Peterkovi” towarzyszył rezydent z Meksyku kpt. Eduard Fuchs (pseudonim „Dominik”), który z R. Castro omawiał pomoc w akcji GNOM – przewozie Ramóna Mercadera, mordercy Lwa Trockiego, a jednocześnie radzieckiego agenta „Raymonda”, z meksykańskiego więzienia przez Hawanę do Pragi (a dalej do Związku Radzieckiego)” (patrz: https://www.minulost.cz/?q=cs/nas-soudruh-v-havane). W Chile również zajmował się szpiegostwem, mimo że pełnił tam funkcję dyplomatyczną. Była to jego legalizacja, ale głównym zadaniem było szpiegostwo.

Już w kwietniu 1967 roku Ader otrzymał pseudonim „Toro”, który pojawia się w nagłówkach niemal wszystkich raportów i notatek, które od tego czasu poświęca mu wywiad. „Dominik” szukał wprawdzie możliwości wykorzystania nowych kontaktów w służbie wywiadowczej, ale dużą przeszkodą było to, że Ader był oficjalnie powiązany z czechosłowacką placówką dyplomatyczną i angażował się w działalność Instytutu Współpracy Kulturalnej Czechosłowacji i Chile. To rzucające się w oczy powiązanie, w połączeniu z jego czechosłowackim pochodzeniem, raczej wykluczało zakonspirowanie tego kontaktu, co było prawie zawsze celem wywiadowców w kontaktach z lokalnymi mieszkańcami.
W 1967 roku „sprytny jak lis” (jak zauważył towarzysz „Dominik”) Ader wywarł nacisk na „Dominika”, aby ten zorganizował mu oficjalne zaproszenie do Czechosłowacji, w kosztach którego uczestniczyły Czechosłowacki Związek Wychowania Fizycznego, Czechosłowacki Instytut Zagraniczny i Czechosłowackie Towarzystwo Stosunków Międzynarodowych, tak aby gość mógł przyjechać na tydzień bez konieczności wydawania dużych sum pieniędzy. Do Pragi pojechał wraz z żoną.
Takie opłacane pobyty służyły zazwyczaj umocnieniu relacji z Czechosłowacją i miały ułatwić pozyskanie ewentualnego przyszłego współpracownika. Wynika z tego, że „Dominik”, a wraz z nim Centrala StB, naprawdę widzieli w chilsko-czechosłowackim szachiście materiał na agenta. Rezydent próbował wyciągnąć od niego jakieś konkretne informacje, ale „Toro” był rozgoryczony, wobec czego niechętny do współpracy, ponieważ władze czechosłowackie nie wysłały jeszcze sprzętu dla klubu szachowego, co obiecano mu w Pradze.
Centrala oceniła zatem sprawę jako „niejasną”. Najgorsze było to, że nadal kręcił się wokół ambasady, chciał być postrzegany jako ważna osoba w oficjalnych kontaktach z ambasadą czechosłowacką, a rezydent nie był w stanie go w tym zakresie ukierunkować, ponieważ było to w bezpośredniej sprzeczności z perspektywą pozyskania tajnego współpracownika. Po prostu przeważała pewna próżność Adera, a major StB nie był w stanie nic z tym zrobić.
„Dominik” był również wyraźnie zniesmaczony tym, że Ader nieustannie chwalił się swoimi kontaktami z kobietami lekkich obyczajów, pokazując mu nawet niemal pornograficzne zdjęcia.

Wszystkie te okoliczności doprowadziły Centralę do wniosku, że „Toro nie jest gotowy do żadnej formy działalności wywiadowczej” (październik 1968 r.). Był to już czas, kiedy „Dominik” miał zostać zastąpiony przez nowego rezydenta „Nesvadbę”.
W praktyce oficer prowadzący przekazywał swojemu następcy interesujące dla wywiadu typy, co miało miejsce również w tym przypadku. Nowy rezydent spotkał się z nim, ale w kwietniu 1969 r. major „Nesvadba” opisał w raporcie swoje wrażenia ze spotkania z szachistą: „jego zachowanie i nachalność nie były dla mnie w kontaktach zbyt przyjemne… jego możliwości (w sensie wywiadowczym – przyp. autora) są pośrednie, niepotwierdzone… zalecam wykreślenie go z planu pracy”. Tak też się stało.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że rozpracowanie Adera przypadło na okres, w którym rezydentura w Chile nie miała jeszcze żadnego pełnowartościowego agenta. Agentem był wprawdzie od dawna James Holger, chilijski dyplomata, ale większość czasu spędzał on poza terytorium Chile. W tym czasie StB prowadziła tam dwa poufne kontakty („Talio” i „Tufi”), ale wyniki ich pracy były co prawda dobre pod względem informacyjnym, jednak StB oczekiwała od nich znacznie więcej, a oczekiwania te nie zostały jak dotąd spełnione. Chcę przez to powiedzieć, że jeśli chodzi o dobrą agenturę z szeregów miejscowej ludności – to StB zdecydowanie była nią zainteresowana, ponieważ praktycznie nie miała jej w Chile. Gdyby Walter Ader choć trochę nadawał się do roli agenta, z pewnością zostałby zwerbowany.
Uważny czytelnik z pewnością zauważy, że okres, w którym chilijski szachista pozostawał w kontakcie z czechosłowackimi szpiegami, był dla Czechosłowacji bardzo burzliwy – kulminowały wydarzenia tzw. praskiej wiosny, co z pewnością miało wpływ także i na tę sprawę.
Formalnie podzbiór poświęcony Aderowi został złożony w archiwum w styczniu 1971 r. z adnotacją, że kontakt nawiązano w lutym 1967 r. i zakończono w październiku 1968 r. (chodziło o przekazanie kontaktu Dominikowi Nesvadbowi). Kolejnym istotnym wnioskiem jest stwierdzenie, że „w trakcie operacyjnego opracowywania sprawy zaczęły ujawniać się niektóre negatywne cechy jego charakteru. Była to przede wszystkim próżność i dążenie do wyróżnienia się. Cechy te prowadziły go do nadmiernej gadatliwości i jawnych rozmów o jego bardzo dobrych kontaktach w czechosłowackiej placówce dyplomatycznej. Gorsze dla wywiadu było to, że ujawniła się pewna niepoważność Adera wobec jego organu prowadzącego, któremu coś obiecał, ale nie dotrzymał słowa.
Na szczęście dla wywiadu „Toro” nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia finansowego za współpracę, ponieważ nie było za co, więc straty StB nie były odczuwalne. Centrala zgodziła się z „Nesvadbą” i uznała sprawę za bezperspektywiczną z punktu widzenia ewentualnego wykorzystania go jako agenta operacyjnego. Dlatego też kontakt został zakończony.

Z powyższego jasno wynika, że lektura tej szczupłej teczki daje jednoznaczną odpowiedź na twierdzenie, że miał to być szpieg czechosłowackiego wywiadu. Nie był i nie przekazał on StB nawet żadnych wywiadowczo cennych informacji. Z akt wynika, że Walter Ader Hausman, pozostając w kontakcie z pracownikiem ambasady czechosłowackiej (nie musiał wiedzieć, że jest to agent wywiadu, ale mógł), dbał przede wszystkim o swój osobisty interes i był gotów świadczyć pewne usługi, ale tylko wtedy, gdy naprawdę się to opłacało. Uznał, że nie. I właściwie miał szczęście, ponieważ w ten sposób uniknął ewentualnej (prawdziwej) współpracy szpiegowskiej. Prawdą jest, że dla niektórych autorów wystarczy, że jego nazwisko figuruje w dzienniku archiwalnym prowadzonym przez wywiad I. Zarządu SNB, aby uznać go za szpiega, ale – jak już wyjaśniliśmy – jest to amatorskie podejście do kwestii wywiadu i jego działalności.

Podteczka poświęcona Aderowi ma 26 stron, co jest naprawdę niewiele, ale nawet z tej niewielkiej ilości można się wiele dowiedzieć. Zdecydowanie więcej niż można znaleźć w Internecie na temat tej interesującej postaci, szachisty urodzonego w Hodonínie.

Vladimír Petrilák
https://cs.wikipedia.org/wiki/Walter_Ader
https://www.chessgames.com/perl/chessplayer?pid=23528
Fotografie novin La Nacion pocházejí ze sbírky na této adrese: https://archive.org/details/diario-la-nacion-santiago

Dodaj komentarz